null

Pokolenia Jarnuszkiewiczów

Drukuj otwiera się w nowej karcie

Pracownia przy Magiera to wyjątkowe miejsce na bielańskiej mapie kultury. Kolejne pokolenia Jarnuszkiewiczów tworzyły tutaj swoje dzieła, najpierw Jerzy, następnie jego syn Marcin, a obecnie Marcelina, znana ze swoich wyjątkowych pinów i biżuterii.

Już prawie 40 lat stoi przy warszawskiej Starówce. Niewielki pomnik przedstawia chłopczyka ubranego w za duże ubranie i buty, a na głowie ma za duży hełm. W rękach trzyma karabin. To zderzenie niewinności dziecka z okropnością wojny – rzeźbę „Małego Powstańca” znają wszyscy, ale nie wszyscy wiedzą, że autorem jest Jerzy Jarnuszkiewicz – wybitny rzeźbiarz i pedagog Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, który od lat 60. mieszkał i tworzył na Bielanach.

„Nie wiemy dokładnie, dlaczego »Mały Powstaniec« powstał. Myślę, że nawet Dziadek bardziej to »czuł« niż »wiedział«. Mamy szkice do tej rzeźby – bardzo szybkie, bardziej notatki niż projekty” – mówi Marcelina Jarnuszkiewicz, wnuczka Jerzego Jarnuszkiewicza.

Pracownia, w której powstało wiele prac, mieści się przy ulicy Magiera 30 i była tak zaprojektowana od samego początku istnienia osiedla Bielany III, według pomysłu państwa Piechotków. W tym samym miejscu pracował później syn pana Jerzego, a ojciec Marceliny – Marcin Jarnuszkiewicz, scenograf i reżyser. Był autorem m.in. niecodziennej i kontrowersyjnej inscenizacji „Balladyny” w reżyserii Adama Hanuszkiewicza, która miała swoją premierę w Teatrze Narodowym w 1974 roku. Główni bohaterowie jeździli wówczas na motorach, a tytułowa postać była ubrana w kostium Barbarelli. „Sztuka taka, jak oni ją rozumieli i jak ja ją rozumiem, powinna wzbogacać nas we wzruszenia, rozwijać umiejętność zachwytu, kształtować duchowo i opowiadać o metafizyce. I tak właśnie odbieram prace Dziadka i Taty”– dodaje Marcelina Jarnuszkiewicz.

Po śmierci Jerzego i Marcina Jarnuszkiewiczów pracownia przy Magiera nie przestała istnieć. Nadal jest miejscem pełnym pomysłów – tym razem Marceliny, która dba także o pamięć o twórczości swojego dziadka i taty. W 2018 roku pracownia otrzymała tytuł Warszawskiej Historycznej Pracowni Artystycznej, pierwszej takiej na Bielanach. W tym samym roku podczas Bielańskiej Gali Kultury została wyróżniona statuetką w kategorii Bielańskie Miejsce Kultury. Niedaleko pracowni znajduje się wyjątkowa zielona przestrzeń, która w drugiej połowie 2020 roku przeszła niezwykłą metamorfozę – stała się strefą „dzikiej przyrody” i zyskała nową nazwę – Skwer Jerzego Jarnuszkiewicza. Pełno tam różnych odmian bylin, krzewów liściastych i iglastych oraz traw ozdobnych. 

Wśród tej różnorodnej przyrody znajdziemy również replikę rzeźby autorstwa Jerzego Jarnuszkiewicza pt. „Dwoje”, która zachwyca swoją zmysłowością. Roślinność skweru jest bez wątpienia domem dla wielu zwierząt. A dzikość tej strefy działa inspirująco na pracę Marceliny – absolwentki ASP, ilustratorki i autorki pinów i biżuterii, których motywem przewodnim są przede wszystkim ptaki, owady i inne małe zwierzęta, czyli wszystko to, co nas otacza i na co nie zwracamy często uwagi w codziennym miejskim pędzie. 

Wrażliwość i fascynację przyrodą widać we wszystkich pracach Marceliny. Jednymi z ostatnich jej prac są słonecznik i oset w kolorach niebieskim i żółtym. „Piny w kolorach Ukrainy powstały z konkretnej potrzeby i chęci pomocy – przekazuję całą kwotę z ich sprzedaży na rzecz naszych potrzebujących sąsiadów” – mówi Marcelina, która najbardziej ceni na Bielanach swoich sąsiadów, witając ich radośnie podczas swoich spacerów po zielonych bielańskich uliczkach. 

Autor: Karolina Rudzik