null

Rockmani z Broniewskiego

Drukuj otwiera się w nowej karcie

Różnią się od siebie fryzurami, a poznali w internecie. Połączyła ich miłość do muzyki i fascynacja legendarnym zespołem The Doors. Czterech młodych ludzi założyło na Bielanach zespół Moris. Nagrali już dwa klipy, inspirowane m.in. klimatem lat dziewięćdziesiątych. Uwielbiamy tę epokę – uśmiechają się bielańscy rockmani.

Z chłopakami spotykamy się na bielańskim bazarku przy skrzyżowaniu ulic Broniewskiego i Romaszewskiego. – Najlepiej podjechać tramwajem i wysiąść na dawnym przystanku Duracza. Teraz to Romaszewskiego – podpowiada mi Jędrzej Cichocki, lider zespołu. Miejsce spotkania muzycy zaproponowali sami. Ten rejon jest jakby zamknięty w kapsule czasu. Drewniane budy, tak charakterystyczne dla lat dziewięćdziesiątych, w których kupić można praktycznie wszystko – od świeżych warzyw po elegancki garnitur – wciąż przywołują wspomnienia. Niedługo jednak znikną, by stać się cywilizowanym miejscem handlu. – Zespół istnieje od 2017 roku, a praktycznie w takim składzie gramy od 2020. Poznaliśmy się przez Facebooka  –  opowiada Jędrzej. Najpierw było ich dwóch, a z czasem dołączyli kolejni muzycy. Wiąże się z tym niesamowita historia, pokazująca, że los jest przewrotny. – Dzień przed naszym kontaktem moja dziewczyna jechała tramwajem, którym jechał też Jędrzej. Myślała, że to ja i nawet chciała podejść, żeby się przywitać. A potem okazało się, że przypadkiem będziemy razem grać w zespole – opowiada Antoni Martynowicz. Jak się okazało, muzycy mieli taki same oprawki okularów. – Nie ma przypadków, są tylko znaki. „Pingle” kupiliśmy u tego samego optyka przy pętli Piaski – dodaje Jędrzej. Te same oprawki okularów odegrały ważną rolę w historii zespołu. Nazwa wzięła się od marki William Moris.

Trzeci z muzyków, Adrian Błaszczyk, dołączył do zespołu w październiku 2020 roku. – Jędrzej wypatrzył mnie na koncercie w Prochowni na Starówce. Grałem wtedy z innym zespołem. Tam się spotkaliśmy, porozmawialiśmy i... trafiłem do składu – opowiada Adrian. Czwarty członek zespołu, Mateusz Nogieć, dołączył do ekipy po uprzedniej korespondencji prowadzonej przez portal społecznościowy.  Antoni i Jędrzej to rodowici mieszkańcy Bielan, Adrian związany jest z sąsiednim Bemowem, a Mateusz „kręci się po Warszawie”.

Początki łatwe nie były. – Próby organizowaliśmy w prywatnych mieszkaniach. To u cioci, a to w domu któregoś z nas – opowiada Jędrzej. – Graliśmy nawet w samochodzie Jędrzeja, malutkim golfie – wspomina Antoni.  Teraz muzycy korzystają z profesjonalnej sali prób przy ulicy Broniewskiego.

Pytani o to, jaką muzykę grają, odpowiadają, „że każdy znajdzie tu coś dla siebie”. – Można nazwać nasz styl warszawską alternatywą – dodają. Muzycy mają na swoim koncie dwa teledyski do piosenek „Przecznice” i „Trójki”, które można zobaczyć w serwisie YouTube. Ten ostatni jest zmontowany z historycznych filmów Polskiej Kroniki Filmowej i pokazuje życie warszawiaków w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. – Pomysł na teledysk wziął się chyba z mody na kręcenie teledysków w stylu retro. Takich z kaset VHS, które są bezcenną dokumentacją życia codziennego sprzed trzech dekad  – tłumaczy Adrian.

Piosenki grupy Moris pojawiły się już na antenach rozgłośni radiowych, m.in. w Radiu Dla Ciebie, Trójce, Radio Praga, a także w jednej z olsztyńskich rozgłośni.

Jędrzej pisze teksty piosenek, śpiewa i gra na gitarze elektrycznej. Studiuje polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Jest też początkującym pisarzem. – Napisałem opowiadanie science fiction o Bielanach i nawet dostałem za nie nagrodę w jednym z konkursów – chwali się Jędrzej. 

Antoni gra z kolei na klawiszach i gitarze, a w planach ma także akordeon. Jest studentem kulturoznawstwa.  Adrian zaś to perkusista, który, jak mówi, talent odziedziczył po tacie, który też grał na perkusji m.in. w słynnym zespole Oddział Zamknięty. Czwarty muzyk, Mateusz, śpiewa i gra na gitarze basowej. 

Kiedyś stworzymy piosenkę o Bielanach. Chcielibyśmy też zagrać tutaj, w naszej dzielnicy. Bo przecież, jakby nie patrzeć, jesteśmy stąd – mówią chłopaki z Morisa.

Autor: Adam Malinowski