null

„Dosłodzone” pasją i miłością do cukiernictwa

Drukuj otwiera się w nowej karcie
Zdjęcie: Sergiej Shevchuk, właściciel "Dosłodzone" w otoczeniu swoich wypieków i słodyczy.

Na Bielanach mieści się wiele świetnych cukierni. Ta pod nazwą „Dosłodzone” różni się jednak od innych. Na jej drzwiach powinien wręcz wisieć znak ostrzegawczy, iż wchodzi się tam na własną odpowiedzialność, ponieważ nikt nie oprze się wypiekom, które tam zastanie.

Są one doskonałe zarówno pod względem smaku, jak i wyglądu, co potwierdza zresztą ponad 20 tysięcy wiernych fanów na Instagramie, obserwujących profil założyciela cukierni Sergieja Shevchuka. Wizyta w cukierni przy ul. Gustawa Daniłowskiego 2/4 jest więc pozycją obowiązkową dla każdego łasucha.

Pochodzący z Ukrainy Sergiej śmieje się, że jest cukierniczym samoukiem. Jest skromny i nieśmiało uśmiecha się, gdy chwali się jego wyroby. Nikt jednak nie będzie miał wątpliwości, że jest prawdziwym mistrzem w swoim fachu, gdy tylko skosztuje choćby kolorowych makaroników. Ich smak i konsystencja nie ustępują doskonałości tym paryskim, których sława dociera do każdego zakątka świata. To dla Sergieja największy komplement. Cukiernik do Polski przyjechał osiem lat temu, nie przypuszczając, że to właśnie pieczenie stanie się jego sposobem na życie, ponieważ z wykształcenia jest... inżynierem budownictwa.

Smak i konsystencja kolorowych makaroników z „Dosłodzone” nie ustępują doskonałości tym paryskim, których sława dociera do każdego zakątka świata.

Zanim zająłem się cukiernictwem na pełny etat, podejmowałem się różnych zajęć, aby utrzymać  się w Polsce. Po powrocie z pracy jednak zawsze wymyślałem nowe przepisy na ciastka i ciasteczka, a to, co upiekłem, zanosiłem następnego dnia współpracownikom. W ten sposób moje wyroby szybko zyskały pierwszych fanów – mówi z uśmiechem Shevchuk.

– Pewnego dnia koleżanka w pracy poprosiła mnie, abym upiekł dla niej tort na zamówienie. Wcześniej tego nie robiłem, więc miałem obawy, czy podołam. Szybko okazało się jednak, że w tym odnalazłem swoją pasję – dodaje cukiernik. 

Dzisiaj w jego bielańskiej cukierni i pracowni znajdziemy bogatą ofertę tortów tradycyjnych, miodowych, w kształcie cyfr, które idealnie nadają się na urodziny i inne okazje oraz wspomniane makaroniki, ciasta, ciasteczka czy specjalne desery w słoiku. Wszystko wykonane z produktów najwyższej jakości, zakupionych od sprawdzonych dostawców.

– Kiedy zaczynałem, chciałem, aby wszystko było naturalne. Nadal kieruję się tą zasadą, choć nie zawsze jest to możliwe, jak na przykład w przypadku barwników. Zawsze uważnie wybieram produkty, na których pracuję. Dbam także o to, aby w wyrobach nie było surowych jaj czy niepasteryzowanego mleka, dlatego wszystkie słodkości mogą być spożywane też przez kobiety w ciąży i karmiące mamy – dodaje.

Jeśli wytrawnym smakoszom nic nie przypadnie do gustu, Sergiej podkreśla, że można też złożyć własne zamówienie i indywidualnie dobrać smaki czy nawet przesłać grafikę referencyjną. Utalentowany właściciel zadba o to, aby i takie wypieki były „dosłodzone”.

Cukiernia mieści się przy ulicy Gustawa Daniłowskiego 2/4. Lokal znajduje się na piętrze, do którego prowadzi wejście z patio po schodach. Sergiej zaprasza do lokalu w piątki w godzinach 12–18, a w soboty i niedziele w godzinach od 10 do 16. 

Zamówienia można składać jednak przez cały tydzień, dzwoniąc pod numer telefonu 797 277 879 lub kontaktując się przez media społecznościowe cukierni: facebook.com/doslodzone lub instagram.com/sergiejwkuchni.

Autor tekstu: Iwona Sobczak

Sprawdź lokalizację na mapie

Trwa wczytywanie mapy. W przypadku problemów proszę wyczyścić ciasteczka.