null

Daleki Meksyk na Broniewskiego

Drukuj otwiera się w nowej karcie

Jeśli chcecie poczuć ostry posmak meksykańskiej kuchni, to nie musicie wędrować na drugi koniec świata. Nie musicie nawet wyprawiać się poza naszą dzielnicę. Wystarczy zajrzeć do Buenos Nachos przy ulicy Broniewskiego 56A!

Lokal działa na Bielanach już od 5 lat. Został założony przez Włodzimierza Drewniaka i Joannę Kozerę, dla których nie był to pierwszy gastronomiczny projekt w mieście. Skąd pomysł, aby na dalekich Bielanach otworzyć knajpkę z kuchnią meksykańską, która nie jest jakoś popularna wśród Polaków, a przez wielu wręcz nietolerowana z powodu solidnej dawki ostrości? Jak wyjaśnia Drewniak, była to decyzja przede wszystkim biznesowa, bo w okolicy mamy już wiele różnych restauracji, ale ani jednej meksykańskiej. A koneserzy takiej kuchni zawsze się znajdą. I miał rację, bo klienci do Buenos docierają z dalekich krańców stolicy, a stała baza smakoszy meksykańskiej kuchni pozwoliła knajpce przetrwać trudny okres pandemii, kiedy inne lokale się zamykały. 

Buenos to lokal rodzinny. Knajpka została wyremontowana i wyposażona od zera przy pomocy bliskich i znajomych. Wiele z kolorowych, nawiązujących do meksykańskiej kultury dekoracji jak obrazy i malunki na ścianach wykonała córka właściciela. Inne, kapelusze i poncho prosto z Meksyku, podarował jego znajomy. Wcześniej w tym miejscu przez 40 lat działał lokal fotograficzny, więc jest to miejsce ze swoją historią. 

W lokalu skosztujemy tradycyjnych dań meksykańskiej kuchni ulicznej, znanej z dużej różnorodności smaków i ostrości. Z głównych potraw mamy do wyboru m.in. kultowe taco w różnych wydaniach: al pastor (wieprzowina marynowana w ananasie i paprykach), de carnaza (wołowina gotowana na małym ogniu w pomidorach), con gambas (krewetki) lub wersję wege z grillowanym boczniakiem. Trzy taco obsypane obfitą porcją kolendry, podane z sosem śmietanowym, limonkami do wyciśnięcia i pico de gallo dostajemy za kwotę 33 zł (z krewetkami 43 zł). Idąc dalej, mamy do wyboru burrito z nadzieniem z wieprzowiną, wołowiną lub boczniakiem (33 zł) i koszyczek chrupiących nachosów (33 zł). Ostatnim z głównych dań jest oczywiście quesadilla w wersjach: al pastor, con pollo (kurczak marynowany w limonce), chorizo i wege z boczniakiem, którą dostajemy z sosem śmietanowym i salsą mango za 33 zł. Na duży plus należy ocenić świetnej jakości tortillę robioną na miejscu, a nie kupowaną z zewnątrz, co nie jest regułą w meksykańskich knajpkach. 

Z przystawek mamy do wyboru patatasy (11 zł), nadziewane papryczki jalapeño (15 zł), totopos z guacamole i frijoles (23 zł) i flautas nadziewane kurczakiem (19 zł). Na deser mamy pierożki empanadas w wersji wege (19 zł) lub domowe churrosy podawane z czekoladą (17 zł). Poza standardowymi pozycjami od czasu do czasu w menu pojawiają się sezonowe opcje, jak tacosy ze szparagami, pikantna zupa pozole rojo czy hamburgery z nachosami. 

Jeśli chcecie poczuć się jak w Meksyku, to Buenos Nachos jest do tego dobrym miejscem.

Autor: Michał Michałowski