null

Realizacja projektu – "Podróż z historią - jak to dawniej bywało?" w Przedszkolu nr 49 "Pluszowy Miś"

Drukuj otwiera się w nowej karcie

„Nitko, nitko, hej niteczko…” – w ostatnich dniach, ta piosenka brzmi w naszych uszach bez przerwy. A wszystko to za sprawą projektu, który realizujemy w tym roku szkolnym. Zastanawia Was zapewne, dlaczego akurat ta nitka? Dlatego, ponieważ w lutym przerabialiśmy temat „Co robiły hafciarka i szwaczka?”.

Rozpoczęliśmy – oczywiście standardowo – od wyjaśnienia kim są hafciarki i szwaczki. Poznaliśmy tajniki ich pracy i po przeanalizowaniu uzyskanych informacji dokonaliśmy porównania ich pracy dawniej i obecnie. Oczywiście odkryliśmy wiele różnic.

W ramach tematu o hafciarkach, nasze panie zaprezentowały nam różnego rodzaju hafty. Niektórzy z nas mogli własnoręcznie wypróbować tej sztuki, jaką jest hafciarstwo. Oglądaliśmy serwetki, obrusy, pościele i bluzki, na których widniały piękne, wyszyte kolorowymi nićmi wzory.

Utworzyliśmy w salach kąciki krawieckie, dzięki którym mieliśmy okazję podziwiać różnego rodzaju przybory krawieckie, którymi posługują się osoby wykonujące ten zawód. W dużej mierze wykorzystaliśmy guziki, które przeliczaliśmy, segregowaliśmy według zauważonych cech, a także układaliśmy z nich wzory. Poza tym, obejrzeliśmy film edukacyjny przedstawiający pracę krawca. Oczywiście cały czas odnosiliśmy się zarówno do czasów współczesnych, jak i tych dawnych.

Oprócz tego poznaliśmy pracę projektanta. Sami sprawdziliśmy jak to jest projektować ubrania dla tekturowych sylwet. Dzięki temu, przybliżyliśmy sobie poszczególne etapy powstawania wybranych części garderoby i wiecie co? Nie jest to prosta sprawa. Wręcz przeciwnie, to dość długi                                         i skomplikowany proces. Doszliśmy do wniosku, że zarówno praca szwaczki, krawcowej jak i projektanta – wbrew pozorom – nie należą do najprostszych. Jednak mimo trudności bardzo nas zainteresowała, więc zaczęliśmy „tworzyć” (tj. projektować, robić wykroje itd.) ubrania bez opamiętania. Wykorzystywaliśmy do tego, wszystko to, co mieliśmy pod ręką i na co pozwalały nam nasze panie. Spod naszych rąk wyszły naprawdę szykowne stroje, które można było podziwiać na wystawie prac.

Jak mówi powiedzenie - wszystko, co dobre, szybko się kończy. Niestety i nasz temat dobiegł już końca, choć na pewno pozostawił w nas jakichś ślad… Kto wie, może wśród nas jest jakiś przyszły krawiec/krawcowa lub projektant. Przekonamy się za kilkanaście lat J

Autor: Marta Kita, nauczycielka Przedszkola nr 49 „Pluszowy Miś”

Zobacz galerię (16 zdjęć)