null

Przedszkolaki z Przedszkola nr 49 wędrują z "Pluszowym Misiem" przez świat - tym razem odwiedzili Australię.

Drukuj otwiera się w nowej karcie

W lutym wybraliśmy się w daleką podróż do Australii. Niewątpliwie jest to bardzo ciekawe miejsce na mapie świata. Warto zaznaczyć, że Australia jest zarówno państwem jak i kontynentem. Poznając ten kontynent już na początku zaintrygował nas fakt, że jego symbolem są kangury i emu. Jak się później okazało, zostały one wybrane dlatego, gdyż nie potrafią poruszać się do tyłu, dzięki czemu symbolizują ciągły progres.

Dewizą Australijczyków jest zdanie - „Nigdy do tyłu, zawsze do przodu”. Jak widać, czasem i brak jakiejś konkretnej umiejętności może przyczynić się do zajęcia miejsca w herbie narodowym! Zwiedzając Australię poznaliśmy wiele ciekawych gatunków zwierząt. Należą do nich m.in. kazuary, które ze względu na swój zabójczy wzrok bardzo podobały się chłopcom. Co ciekawe, mimo iż kazuary są ptakami, to nie potrafią latać. Tak! Nas też to zdziwiło! Trochę dziwna jest ta Australia, bo można tam spotkać też dingo - psa, który nie szczeka. W tym kraju jest ogromna liczba jadowitych węży. Mieszkają tam też misie panda, wombaty, dziobaki, kolczatki i wiele, naprawdę wiele innych zwierząt. Zachęcamy do oglądania atlasów przyrodniczych. W ramach tematu związanego z Australią wykonaliśmy ciekawe prace plastyczne. Powstały kangury, które brały udział w każdych kolejnych zajęciach. Oprócz tego pojawiły się węże i krokodyle. Mogliśmy podziwiać także budynek Sydney Opera House, który własnoręcznie zrobiliśmy z tekturowych talerzy. Poznaliśmy fascynującą kulturę kraju oraz jego różne zakątki tj. górę Uluru, która jest świętym miejscem dla Aborygenów. Panie powiedziały nam, że Aborygeni są to rdzenni mieszkańcy Australii. Zajmowali się głównie rybołówstwem i myślistwem. Podczas polowania posługiwali się drewnianymi bumerangami, które także postanowiliśmy sobie wyprodukować, tyle że z tektury. Dowiedzieliśmy się również, że Aborygeni wynaleźli jeden z najstarszych instrumentów dętych – didgeridoo. Nie chwaląc się – też mamy swój własny – co prawda z plastikowej rury, ale jak się dobrze w niego dmuchnie, to też ma moc! Jedna z grup wykonała podobizny Aborygenów wykorzystując do tego rolki po papierze toaletowym oraz farby.

Można by tak jeszcze wiele opowiadać, ale nie będziemy wszystkiego zdradzać! Zachęcamy do sięgnięcia po książki, atlasy, albumy, które zabiorą Was w niezapomnianą podróż do Australii. Autor tekstu: mgr Wioleta Krzymińska, nauczyciel z Przedszkola nr 49 „Pluszowy Miś”

Zobacz galerię (4 zdjęć)