null

Noc Muzeów na Bielanach

Drukuj otwiera się w nowej karcie

Ta impreza zawsze się udaje! Noc Muzeów na stałe wpisała się w kalendarze kulturalne polskich miast i wbrew nazwie biorą w niej udział nie tylko muzea, ale także np. sejm i senat RP, teatry, galerie, pracownie, instytuty naukowe, redakcje czasopism, itp.

 W tym roku mieszkańcy Bielan mieli do dyspozycji cztery miejsca, które uczestniczyły w Nocy Muzeów. Tak się złożyło, że największa otwarta w tę noc bielańska placówka była jednocześnie debiutantem. Huta ArcelorMittal Warszawa po raz pierwszy zdecydowała się na wzięcie udziału w nocnej imprezie, otwierając dla zwiedzających położony pod ziemią schron, mieszczący Stanowisko Dowodzenia Obrony Cywilnej z czasów PRL-u. Zwiedzanie odbywało się z przewodnikiem, którym była pani Ewa Karpińska, rzeczniczka prasowa huty. Podziemna wycieczka ściągnęła tylu zwiedzających, że chwilami nie dla wszystkich starczało miejsca; padła więc obietnica zorganizowania zwiedzania schronu także w innym terminie. Schron robił wrażenie na zwiedzających swoją posępną atmosferą i nastrojem niebezpieczeństwa oraz wyposażeniem rodem z minionej epoki, dającym poczucie zwiedzania czegoś na kształt muzeum techniki. „Jakie to szczęście, że nigdy nie musiał być użyty zgodnie ze swoim przeznaczeniem i że pewna kategoria niebezpieczeństw, przed którymi miał chronić, odeszła w niebyt w 1991 roku, wraz z upadkiem ZSRR…” Takie refleksje towarzyszyły starszym zwiedzającym. Najmłodsi, ściskający w dłoniach pozbawione zasięgu (strop trzymetrowej grubości!) telefony nie mogli uwierzyć, że te dziwne plastikowe przedmioty z okrągłą tarczą z cyferkami służyły do tego samego, do czego dziś służą smartfony. „Jasne, to ma być telefon, ale ściema” – ten komentarz wypowiedziany przez zwiedzającego schron sześciolatka mówi sam za siebie.

 Mieszcząca się w lokalu przy ul. Magiera 30/1 Pracownia Filmu i Animacji „Mała architektura!” zorganizowała warsztaty dla dzieci. „Najpierw skorzystaliśmy ze świetnej książki Przyroda Bielan Warszawskich, którą dostaliśmy od Urzędu Dzielnicy, potem rozmawialiśmy z dziećmi o potrzebach różnych zwierząt, które zamieszkują Bielany. A jest ich naprawdę sporo – owady, ptaki, ssaki, nawet te duże. Jak dzik który całkiem niedawno odwiedził ulicę Magiera. Teraz rysujemy domki dla zwierząt, o których mówiliśmy, a potem będziemy decydowali o tym, który z tych projektów zostanie zrealizowany w postaci wydruku 3D. Naszym celem jest nauczyć dzieciaki wspólnej pracy nad projektem, od pomysłu, do jego realizacji” – opowiadał Piotr Kornobis z Pracowni. Najmłodsi doskonale sprawdzili się w roli projektantów. Pomysły na domki dla owadów i ptaków, na mieszkanka dla kotów, kretów i wiewiórek, a nawet na specjalny barłóg dla dzika były naprawdę ciekawe i innowacyjne. Choć chyba wolelibyśmy, aby dzik znalazł sobie mieszkanie nieco dalej od domów i ruchliwych ulic.

Biblioteka Publiczna Dzielnicy Bielany miała jednocześnie i szczęście, i pecha. Organizowany przez nią w Parku Zbigniewa Herberta Festyn Biblioteczny (odbywający się w godzinach 14.00-19.00, a więc stanowiący swoisty przedtakt do właściwej Nocy Muzeów) okazał się wielkim sukcesem – przyszło około pięciuset osób, rodziców z dziećmi. Dzieci chętnie brały udział w konkursach, w których można było wygrać nagrody ufundowane przez Urząd Dzielnicy Bielany i firmę VP Design i fantastycznie się bawiły. Niestety – z powodów pogodowych trzeba było odwołać zaplanowane w godzinach 19.30-21.30 kino plenerowe, podczas którego miał być pokazany film „Gra Endera”. Mokra trawa i groźba kolejnych fal ulewy sprawiły, że odwołanie seansu okazało się jedynym rozsądnym rozwiązaniem. Biblioteka nie składa oczywiście broni – kino plenerowe w parku Herberta powróci latem.

 Ciekawą ofertę przygotował także Zespół Szkół nr 55 im. Generała Stanisława Maczka przy Gwiaździstej 35. Od godziny 18.00 w gmachu szkoły odbywało się czytanie wspomnień generała i jego żołnierzy (lektorami byli uczniowie), prezentacja nowej szkolnej ekspozycji muzealnej, warsztaty plastyczne oraz „Klub Gier Wszelakich”, w którym każdy mógł spróbować swoich sił w grach planszowych. Szczególnie interesującym punktem szkolnej oferty była „historia jednego eksponatu”, którym to eksponatem był słownik polsko-angielski należący do żołnierza Pierwszego Pułku Pancernego gen. Maczka, pana Mariana Słowińskiego. Słownik ów, przemoczony w jednym z holenderskich kanałów, gdy czołg w którym walczył pan Marian został trafiony w gąsienicę i wpadł do wody, jest dziś żywym świadectwem historii. Warto dodać, że dziewięćdziesięciosiedmioletni obecnie Marian Słowiński należy do grona przyjaciół Zespołu Szkół nr 55 i bywa w szkole częstym gościem.

Tegoroczną Noc Muzeów na Bielanach należała do udanych. Choć aura próbowała pokrzyżować szyki grożąc chłodem i deszczem, mieszkańcy Bielan i goście z innych dzielnic dopisali i licznie odwiedzali biorące udział w imprezie miejsca. Noc Muzeów 2016 należy już do historii. Przed nami kolejna. Już za rok!

Rafał Dajbor