null

Mali podróżnicy z Przedszkola nr 49 "Pluszowy Miś" zwiedzili.. Hawaje!

Drukuj otwiera się w nowej karcie

ALOHA! To znowu my!

Chcieliśmy opowiedzieć Wam o swoich wrażeniach jakie wynieśliśmy z naszej wirtualnej podróży na Hawaje. Tak! Dobrze widzicie! HA-WA-JE! W ramach planu rocznego „Z Pluszowym Misiem przez świat” cała społeczność Przedszkola nr 49 miała okazję poznać ten region.

Rozpoczęliśmy tradycyjnie - od zwiedzania stolicy, którą jest Honolulu. Każde dziecko wie, że ze zwiedzaniem wiąże się konieczność długiej wędrówki, ale tym razem nie trzeba było nas długo namawiać. Już sama nazwa miasta brzmiała dla nas zachęcająco. Aby tam dotrzeć musieliśmy udać się na wyspę O’ahu. Kiedy dotarliśmy na miejsce naszym oczom ukazał się istny raj na ziemi! Pierwsze, co zobaczyliśmy, to krystalicznie czysta woda otaczająca wyspę. Jak się zapewne domyślacie jej dno skrywa wielu fascynujących mieszkańców…w końcu to ocean! Tak nam się spodobał, że postanowiliśmy „zamknąć” własne oceany w słoikach.

Pomogły nam w tym naklejki z wizerunkami ryb, trochę muszelek, woda zabarwiona niebieskim atramentem, a także pięknie błyszczący brokat. A jak ocean, to również wodne atrakcje. Hawajscy turyści mają możliwość spędzania wolnego czasu oddając się wodnym aktywnościom takim jak: nurkowanie, surfing, czy pływanie z delfinami. Leniuchom oraz amatorom opalania cudowne, piaszczyste plaże oferują możliwość wygrzewania się w gorących promieniach słońca.

Oczywiście nie bylibyśmy prawdziwymi przedszkolakami z „Pluszowego Misia”, gdybyśmy własnymi rękami nie stworzyli sobie takiego raju w naszych salach. Zaopatrzyliśmy się w koła do pływania, okulary przeciwsłoneczne, słomiane kapelusze i… zaczęło się wielkie plażowanie! Graliśmy w piłkę plażową, piliśmy orzeźwiające napoje, a to wszystko przy dźwiękach hawajskich gitar. To był prawdziwy relaks, nawet leżakowanie nie może się z tym równać!

Jak się okazało Honolulu jest również godnym uwagi miastem. Znajdują się tam ciekawe pod względem architektonicznym budynki i pomniki. Można je określić jako pełen tropikalnej egzotyki raj    z niezliczoną ilością palm kokosowych. Tak, wiemy że pisząc ten tekst nadużywamy wyrazu „raj”, ale jak lepiej określić Hawaje?

Teraz czas na element zaskoczenia – UWAGA – nauczyliśmy się tańca hula, za pomocą którego opowiedzieliśmy naszą własną historię. Dziewczynom nauka przychodziła łatwiej, ale chłopaki również świetnie sobie poradzili. Dzięki panom z grupy PUCH PUCH udało się nam poznać wygląd i brzmienie hawajskich instrumentów. Każdy z nas mógł spróbować wydobyć z nich jakiś dźwięk. To był taki dzień, że nasze panie również mogły poczuć się jak przedszkolaki, ponieważ obcowanie z tymi instrumentami było dla nich tak samo trudne jak dla nas i nawet dźwięki, które próbowały zagrać niczym się nie różniły od naszych.   

Nie obyło się bez degustacji potraw regionalnych. Nasze żołądki przez jeden dzień zajadały się przysmakami przygotowanymi w stylu hawajskim. Trzeba przyznać, że wszystko było przepyszne.

Na temat Hawajów moglibyśmy jeszcze wiele opowiedzieć…ale nawet najwspanialsza opowieść nie odda piękna tego miejsca, dlatego gorąco zachęcamy naszych rówieśników z bielańskich przedszkoli do zorganizowania sobie takiej wirtualnej wycieczki na te cudowne wyspy.

My, z pewnością będziemy często wracać pamięcią do tej podróży.

Opracowała - Marta Kita, nauczycielka Przedszkola nr 49 „Pluszowy Miś”

Zobacz galerię (4 zdjęć)