null

Bieganie z ludzką twarzą, czyli jak ruszyć sie zza biurka

Drukuj otwiera się w nowej karcie

Wcale nie chodzi o to, żeby się ścigać. Ważniejsza jest przyjemność z tego, że robi się coś dla siebie, radość z bycia razem. Zresztą wystarczy spróbować - endorfiny nie pozwolą długo powstrzymać się od uśmiechu, przekonują organizatorzy akcji BiegamBoLubię, która przekonała tysiące Polaków, że biegać można, warto, po prostu trzeba.

O korzyściach płynących z aktywności fizycznej nikogo rozsądnego przekonywać nie trzeba - wszak dbanie o zdrowie i urodę jest w trendzie! Ale co innego wiedza, a co innego zastosowanie tej wiedzy w skomplikowanej rzeczywistości. Bo przecież na co dzień i bez biegania jesteśmy wystarczająco zabiegani.

Nawet jeśli wiemy już, że jakąś część czasu spędzanego za biurkiem, za kierownicą, z laptopem na kanapie chcielibyśmy zamienić na czas spędzony w ruchu, pozostaje pytanie, jak właściwie się do tego zabrać?

W BiegamBoLubię mają na to sposób. Co tydzień przez 33 tygodnie w roku, od Warszawy po malutkie Wydminy na Mazurach, na stadionach w ponad 80 miejscowościach w całej Polsce organizowane są spotkania biegowe. Jest duża szansa, że odbywają się także w twoim mieście. Zajęcia są bezpłatne, otwarte dla wszystkich, obejmują trening ogólnorozwojowy, często podany w formie zabawy a prowadzą je profesjonalni trenerzy.

Gdzie jest ukryty haczyk?

- Nie ma. A jeśli już to każdy ma go w głowie. Jedyna trudność polega na tym, żeby się przełamać, przyjść i spróbować. O resztę jesteśmy spokojni – mówi Paweł Januszewski, kiedyś czołowy zawodnik świata na dystansie 400 m ppł, a dziś popularyzator aktywności fizycznej, założyciel fundacji Wychowanie przez Sport, która organizuje akcję BiegamBoLubię.

Dlaczego właśnie bieganie? Bo to najbardziej naturalna aktywność. To taki rodzaj sportu, którego każdy, nawet najbardziej stroniący od wysiłku fizycznego człowiek, choć kilka razy w życiu spróbował. Biegania nie trzeba się uczyć

Dlaczego na stadionie?

- Bo najbardziej zależy nam na tych, co dopiero zaczynają. Na stadionie nie muszą gonić szybszych biegaczy. To miejsce daje nam wyjątkowe możliwości. Nikt nie musi się nadwyrężać, ale też nikt się nie nudzi. Pozostajemy grupą, choć każdy robi ile może i chce, a z czasem okazuje się, że chce i może więcej - mówi Januszewski. W BiegamBoLubie marzą o tym, żeby akcja objęła wszystkie tartanowe stadiony w Polsce, a jest ich ponad setka.

Osoby, które co weekend spotykają się w ramach akcji BiegamBoLubię trzeba liczyć w tysiącach. Dziś tworzą grupy radosnych biegaczy, ale zaczynali pełni takich samych obaw, z jakimi pewnie się teraz mierzysz, drogi czytelniku  że może to całe bieganie nie jest dla ciebie. Jest wśród nich pan Zbyszek, który nie posiadał się z radości, gdy pokonał swoją żonę Mirkę w biegu na 100 metrów. Jest 70-letni pan Lechosław, który właśnie planuje swój pierwszy start w maratonie. Jest sołtys Wydmin, pan Leszek Pałdyna, który dzięki bieganiu schudł 18 kilogramów. Wszyscy mogą dziś powiedzieć z pełnym przekonaniem: biegam, bo lubię.

Zapraszamy mieszkańców Bielan na treningi BiegamBoLubię na stadion rugby w AWF Warszawa w każdą sobotę o godz. 9.30

Szczegóły akcji na: www.biegambolubie.com.pl oraz na www.awf.edu.pl