null

Biblioteki Podwórkowe na Bielanach

Drukuj otwiera się w nowej karcie

Jak oceniamy spotkania? Zdecydowanie 10 na 10! Prowadzący zajęcia są bardzo mili, pomocni i często się śmieją – mówi z zapałem Dominika, uczennica trzeciej klasy, która do Biblioteki Podwórkowej przychodzi razem z młodszą siostrą, Ritą. Choć to słowa tylko jednej z uczestniczek spotkań przy ul. Szegedyńskiej 13A to jej opinię podzielają pozostałe dzieciaki.

Ideą Bibliotek Podwórkowych, inicjatywy międzynarodowego stowarzyszenia ATD Czwarty Świat, jest rozwijanie dziecięcych talentów i zainteresowań poprzez uczestnictwo w szeroko pojętej kulturze. – Głównymi celami Bibliotek Podwórkowych są: wsparcie dla dzieci i rodzin, tworzenie pozytywnego nastawienia do zdobywania wiedzy, wzmocnienie świadomości uczestnictwa w kulturze i wyrównanie dostępu do działań edukacyjnych i kulturalnych – wymienia Oleksii Teliuk, jeden z wolontariuszy prowadzących zajęcia w ramach Bibliotek Podwórkowych. Chodzi głównie o wciągnięcie najmłodszych mieszkańców blokowisk, którzy mają utrudniony dostęp do kultury czy edukacji, w zajęcia, które wyzwalają w nich pomysłowość, uczą niebanalnego spojrzenia na otaczający je świat i kształtują umiejętność opisania go. Mówić krótko: – uczą je, jak się uczyć. – Staramy się pokazać, że wiedzę można zdobywać w ciekawy sposób i tego, że książki nie muszą być nudne – podkreśla Oleksii. Dodaje, że Biblioteka Podwórkowa spełnia również inną ważną rolę – umożliwia nawiązanie pozytywnych więzi pomiędzy dziećmi, ich rodzicami a nauczycielami, wolontariuszami. Poprzez zajęcia dzieci mają też niepostrzeżenie (dla nich) wyrobić w sobie nawyk samodzielności w zdobywaniu wiedzy, solidarności społecznej i umiejętności uczestnictwa w życiu społecznym. Czy to się udaje? Spotkania prowadzone na Bielanach pokazują, że tak. 

Pierwsze podwórka

Biblioteka Podwórkowa zawitała na Bielany w październiku ubiegłego roku i od tego czasu cieszy się sporą popularnością. Cotygodniowe, dwugodzinne spotkania w soboty przyciągają grupę kilkunastu dzieci mieszkających w pobliskich blokach. Przyjść może każdy, zarówno maluchy (nie ma limitów wiekowych), jak i ich rodzice. Spotkania prowadzą – na zmianę – wolontariusze z Polski i zagranicy. Są wśród nich Oleksii z Ukrainy, świetnie mówiący po polsku, czy Sébastien, Belg, który dopiero uczy się (z powodzeniem) trudnego słowiańskiego języka. Oleksii ma 10-letnie doświadczenie w pracy z dziećmi, wcześniej prowadził Bibliotekę Podwórkową m.in. w Manili. – Filipińskie dzieci mają niezwykły dar słuchania opowieści, częściowo wynika to z typu kultury, w której wyrosły, ale też z wysokiego odsetka analfabetyzmu tamtejszego społeczeństwa – zauważa. Dzieciaki z warszawskich osiedli, z którymi ma teraz kontakt, zapewniają, że książki uwielbiają czytać, ale na zajęciach chcą mieć także wyzwania plastyczne i oczywiście sportowe. Dlatego wiosną Biblioteka Podwórkowa cieszy się szczególnym zainteresowaniem. „Nasze Bielany” wzięły udział w jednym z majowych spotkań. 

Radość młodych

Choć do zajęć można dołączyć w każdej chwili, to dzieciaki wypatrują wolontariuszy jeszcze przed umówioną godziną. Gdy Oleksii i Sébastien pojawiają się w zasięgu wzroku, witają ich radosne okrzyki: Są! Już są! Wprawdzie, ku rozczarowaniu większości, wietrzna pogoda zniweczyła plany na zabawę na zewnątrz, jednak zawód szybko poszedł w niepamięć, bo prowadzący mieli dla uczestników inne wciągające zadanie. Tydzień wcześniej, podczas spaceru, opowiadali Oleksii o swoim osiedlu. Teraz na podstawie zrobionych wtedy zdjęć mają stworzyć mapę osiedla i opisać najważniejsze dla nich miejsca w podwórkowej przestrzeni. – To plac Bartka, czyli Zgredka – opowiada Oliwia, pokazując jedną z fotografii. – Z tym miejscem wiąże się mnóstwo wspomnień. Ciągle się tu spotykamy. A nasza paczka to ponad 20 osób! – relacjonuje. Oliwia uczy się w siódmej klasie i z racji swojej przyciągającej innych osobowości oraz wieku szefuje w grupie. – Nie wolicie grać na komputerze w domu? – pytam. – My wolimy bawić się na podwórku. Nigdy się nie nudzimy, zawsze jest co robić. Latem wychodzę rano, wracam wieczorem – przyznaje Julia, która mimo kuszących atrakcji towarzyskich na powietrzu ma jeszcze czas na czytanie w domu „Ani na uniwersytecie”.

Białe arkusze szybko zapełniają się kolorami. – Na tym zdjęciu jest Pekin, tak nazywamy ten budynek. A tu jest sierociniec dla starszych osób (dom opieki społecznej – red.) – opisuje jedna z dziewczynek, rysując ramkę wokół fotografii. – Przez jakie W pisze się zawsze? A styropian? Graffiti to jedno czy dwa T? – dopytują. – Ja, gdy mam wątpliwości, piszę na kartce dany wyraz i to ułatwia mi uniknąć błędu – radzi jedna ze starszych dziewczynek.

Zajęcia plastyczne są punktem wyjścia do rozmów o tym, co dzieci lubią robić, jak postrzegają to, co je otacza. Podobnie jak pozostała aktywność wpisana w scenariusze zajęć. Niewątpliwie hitem było wykonywanie bransoletek z koralików. Pod ręką zawsze są książki – pięknie zilustrowane bajki lub opowieści dla nastolatków (po polsku, ale także w języku ukraińskim czy po angielsku). To tytuły, które opowiadają o przyjaźni, o tym, jak wygląda życie na farmie i jak uprawia się warzywa (co nie jest oczywiste dla dzieci z miasta), wyjaśniające, dlaczego ważny jest recykling. Jest nawet propozycja dla rodziców – album z malarstwem Nikifora. Dwie godziny mijają błyskawicznie. I znów trzeba będzie czekać  tydzień na kolejne spotkanie. Na pewno jednak warto.

***
Na świecie działa około 150 Bibliotek Podwórkowych (w niemal 30 krajach), w Polsce są obecne od 2005 roku. Do 2018 roku w Warszawie były dwa projekty, obecnie bielańska Biblioteka Podwórkowa jest jedyną w stolicy. Można do niej dołączyć w każdą sobotę od godz. 11.30 do 13 (lub 13.30) w pomieszczeniach Mediateki Start-Meta przy ul. Szegedyńskiej 13 A, a jeśli pozwala pogoda, to na wolnym powietrzu. 

***
– Ogromnie się cieszę, że Biblioteka Podwórkowa wróciła po latach do Mediateki. To projekt idealnie wpisujący się w charakter tego miejsca, które  jest dostępne bezpłatnie dla wszystkich,  a oferuje dostęp do wiedzy ze wszystkich dziedzin nauki, zapisanej na różnorodnych nośnikach oraz liczne zajęcia i wydarzenia. Wszak dostęp do wiedzy i kultury to nie przywilej, a prawo każdego bez względu na środowisko,  z którego pochodzi, przekonania, czy narodowość. Mediateka zawsze była miejscem otwartym i przyjaznym. Każdy może z niego korzystać i rozwijać swoje talenty – komentuje zastępca burmistrza Katarzyna Potapowicz.

– W latach 80. Biblioteki Podwórkowe powstawały na całym świecie, m.in. na Filipinach, Haiti, w Senegalu. Obecnie w 30 krajach jest ich ponad 150, a teraz jest także na Bielanach. Jak mówią organizatorzy tej inicjatywy: „Książka to dla nas drzwi do świata, w którym dziecko i dorosły mogą się spotkać, lepiej poznać, poszukiwać wspólnego języka, a przede wszystkim odnaleźć spokój i siłę w obecności drugiej osoby i zbudowanych z nią relacji”. Serdecznie zapraszam na te i inne zajęcia prowadzone w Mediatece – dodaje na zakończenie Katarzyna Potapowicz.

Autor: Aleksandra Zborowska